Następny mecz - Klasa Okręgowa


Brak nadchodzących meczów!

Sponsorzy

Tabela

Lp Zespół M Pkt
1 Polonia Piotrków Tryb. 26 65
2 MGKS Drzewica 26 58
3 Świt Kamieńsk 26 54
4 Szczerbiec Wolbórz 26 43
5 Start Lgota Wielka 26 43
6 Włókniarz Moszczenica 26 41
7 Olimpia Wola Załężna 26 36
8 Astoria Szczerców 26 35
9 Omega II Kleszczów 26 35
10 LUKS Gomunice 26 25
11 GUKS Gorzkowice 26 24
12 LKS Mniszków 26 20
13 LKS Czarnocin 26 20
14 Czarni Rozprza 26 15

IMG 4683

Aż 8 bramek obejrzeli kibice w Wolborzu w sobotnie popołudnie. Po zeszłotygodniowej wpadce w Woli Załężnej piłkarze Szczerbca bardzo chcieli pokazać, że był to tylko wypadek przy pracy. Okazja ku temu była wyśmienita - do Wolborza przyjechał LKS Czarnocin. Chociaż goście byli podbudowani zwycięstwem w ostatniej kolejce, faworyt w tym meczu mógł być tylko jeden. I tym razem nie zawiódł. Po efektownym zwycięstwie 6:2 kontynuujemy serię meczów bez porażki u siebie.

W dobre nastroje już w 8. minucie meczu wprowadził nas Dudu. Po bronionym rzucie wolnym Brazylijczyk wyprowadził piłkę, a Piotrek Żerek zagrał do Patryka Zaremby. Ten dośrodkowywał, ale jego wrzutki nikt nie przeciął. Piłka spadła pod nogi Dudu, który z boku pola karnego huknął jak z armaty nie do obrony. Prowadziliśmy 1:0, ale goście nie zamierzali odpuścić. W 13. minucie i dwie minuty później groźnie skontrowali. W 20. minucie mogliśmy prowadzić 2:0, ale sytuacji sam na sam w bramkarza trafił Piotr Żerek. Już 4 minuty później ten sam zawodnik bezlitośnie wykorzystał błąd obrońcy z Czarnocina i podwyższył wynik. Do przerwy bramki już nie padły, choć w 45. minucie w doskonałej okazji przestrzelił Patryk Zaremba.

Już 5 minut po przerwie prowadziliśmy 3:0. Najpierw ograł obrońcę, a potem znów strzelał Piotrek Żerek. W 55. minucie drużyna przeprowadziła znakomitą akcję. Dawid Przybysz znakomicie zagrał na wolne pole do Patryka Zaremby, a tek doskonale obsłużył kolegę z zespołu. Piotr Żerek nie mógł nie trafić i tym samym skompletował hattricka. W 65. minucie gracze z Czarnocina strzelili bramkę honorową. Rzut karny po faulu Huberta Pirka wykorzystał Radosław Stolarski. 73. minuta to akcja zawodników z rocznika 1999. Mateusz Kacperski wyprowadził na wolne pole Huberta Pirka, który strzelił bramkę i odkupił swoje wcześniejsze winy. Tuż przed końcem spotkania na 6:2 strzelił jeszcze Dawid Przybysz. W ostatniej akcji meczu po błędzie naszej obrony wynik na 6:2 ustalili przeciwnicy. Warte zauważenia, że szansę gry otrzymali w tym meczu trzej szesnastolatkowie, którzy - miejmy nadzieję będą powoli uzupełniać kadrę pierwszego zespołu Szczerbca, a wolborscy kibice będą mogli cieszyć oczy kolejnym pokoleniem wychowanków. Tymczasem oczekujemy spokojnego, harmonijnego rozwoju młodych chłopaków i w tym kierunku prowadzimy politykę szkoleniową.

Przed nami kolejne dwa mecze w ciągu kilku dni - już w środę, 1 maja jedziemy do Lgoty Wielkiej na mecz z miejscowym Startem, a 4 maja w Wolborzu szlagierowy i prestiżowy pojedynek z liderem tabeli - Polonią Piotrków Trybunalski.

Szczerbiec Wolbórz - LKS Czarnocin 6:2 (2:0)
8' Dudu
24', 50', 54' Piotr Żerek
73' Hubert Pirek
88' Dawid Przybysz
                                     65' Radosław Stolarski (karny)
                                     90' Łukasz Kwaśniak

image1003

Sromotną porażką gości zakończyło się rozgrywane w Wolborzu sobotnie spotkanie 16. kolejki piotrkowskiej Klasy Okręgowej seniorów pomiędzy Szczerbcem a LUKS Gomunice. Goście zabrali do domu bagaż pięciu straconych bramek, a Szczerbiec przedłużył znakomitą passę. Od 9 czerwca 2018 roku u siebie jeszcze nie przegraliśmy meczu ligowego.

O takiej serii przeciwnicy z pewnością myślą, kiedy wsiadają do autobusu mającego ich dostarczyć na mecz ze Szczerbcem. Można do tego różnie podchodzić, ale fakt, że w tym sezonie jeszcze nie przegraliśmy na własnym stadionie jednak o czyms świadczy. Sobotni mecz przedłużył tę serię.

Do meczu przystąpiliśmy bez kontuzjowanego Mateusza Góralczyka, a już w 25. minucie straciliśmy drugiego ze stoperów. Artur Link doznał urazu kolana i, niestety, karetka zabrała go do szpitala. Trzymamy rękę na pulsie i będziemy się starać możliwie jak najszybciej postawić na nogi obu braci bliźniaków (wcześniej w meczu sparingowym urazu kolana nabawił się Kuba). Tymczasem warcamy na boisko. W pierwszej połowie mieliśmy kilka dogodnych sytuacji, których na bramki nie potrafili na bramki zamienić nasi zawodnicy (Piotrek Żerek nie wykorzystał 2 sytuacji sam na sam, a w trzeciej sytuacji jego strzał z 7 metra został zablokowany, ponadto Dawid Serwa w sytuacji sam na sam uderzył obok bramki). Pierwsze 45 minut bramek więc nie przyniosło, toteż czekaliśmy na rozwój zdarzeń po przerwie.

Drugą połowę zaczęliśmy mocnym akcentem, bo właśnie od zdobycia bramki. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Jarka Szymczaka, Dawid Serwa strzałem głową zdobył bramkę. Mieliśmy więc 1:0 i trochę spokoju. W 61. minucie przełamał się Piotrek Żerek i po prostopadłym podaniu kolejną sytuację sam na sam już wykorzystał. W 65. minucie Dawid Przybysz strzelił na 3:0 po wysokim pressingu założonym na obrońców. Kolejna bramka, na 4:0, to rzut karny wykonywany przez Dudu po faulu na Piotrku Żerku. Brazylijczyk doprowadził bramkarza gości do furii, kiedy to podcięta przez niego piłka swobodnym lobem znalazła drogę do siatki. Bramka na 5:0 padła po kolejnym rzucie karnym. Tym razem faulowany był Jarek Szymczak, a swoją drugą bramkę strzelił Piotr Żerek, ustalając tym samym wynik spotkania.

Świetna passa trwa i nie chcemy jej przerywać. My gramy swoje, a przeciwnicy niech się martwią. Zgromadziliśmy 28 punktów, zajmujemy 4 miejsce w tabeli, wyprzedzamy Włókniarza Moszczenica o 3 punkty, a do trzeciego MGKS Drzewica tracimy już tylko 5 oczek. Sobotni mecz to już jednak historia, a my myślami wybiegamy do kolejnego, wyjazdoweo spotkania z Olimpią Wola Załężna. Mecz w sobotę 13 kwietnia o 16:30.

Szczerbiec Wolbórz - LUKS Gomunice 5:0 (0:0)
46' Dawid Serwa
61', 90' (k) Piotr Żerek
65' Dawid Przybysz
78' Dudu (k)

Szczerbiec:
Mateusz Starosta - Łukasz Dróżdż (78' Hubert Pirek), Artur Link (25' Michał Maciejek), Patryk Zaremba (73' Patryk Śliwiński), Adrian Gliszczyński - Dawid Przybysz, Hubert Link (71' Krystian Latocha), Mateusz Kacperski, Dawid Serwa (60' Dudu) - Jarosław Szymczak, Piotr Żerek. 

image1028

To informacja zdecydowanie warta odnotowania. Łatwo nie było ale - wygrywamy z Włókniarzem Moszczenica, i to po raz trzeci z rzędu, a drugi raz w Moszczenicy.

"Syndrom Moszczenicy" - to określenie doskonale znane chyba każdemu kibicowi Szczerbca, powoli jednak przechodzące w niepamięć. Chociaż wciąż zespół naszych sąsiadów zza miedzy jest groźny, to chyba można już bez ryzyka powiedzieć, że nauczyliśmy się z nim sobie radzić. Z Włókniarzem nie przegraliśmy już 4 razy z rzędu, a ostatnie 3 mecze wygraliśmy. Jak było tym razem? Odpowiadamy.

Piękna pogoda, spora ilość kibiców. W takich okolicznościach nasi piłkarze przystępowali do pojedynku w derbach. Pierwsza połowa to typowy obraz walki toczonej głównie w środku pola. Ostrzeżenie otrzymaliśmy już w 5. minucie, kiedy to przeciwnicy groźnie skontrowali naszą prawą stroną, na szczęście akcja zakończyła się niecelnym strzałem. Jednak 21. minuta przyniosła bramkę gospodarzom. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego niepewne wyjście z bramki zaliczył Mateusz Starosta, a Rafał Jagodziński, któremu piłka spadła pod nogi sytuację wykorzystał i mieliśmy 1:0. W 38. minucie przy wybijaniu piłki po rzucie rożnym pomylił się Mateusz Kacperski, ale groźny strzał przeciwników wylądował w bocznej siatce. 2 minuty później to my mogliśmy stworzyć groźną sytuację, jednak z rzutu wolnego na 20 metrze niecelnie strzelał Piotr Żerek. Chwilę później to przeciwnicy mieli rzut wolny, ale po dośrodkowaniu zawodnik z Moszczenicy niecelnie stzrelał głową. Sędzia liniowy podniósł jednak chorągiewkę i mieliśmy spalonego. Tuż przed końcem pierwszej połowy w pole karne przeciwników wjechał Piotr Żerek, ale jego zagranie w poprzek bramki przeciął przeciwnik. Do przerwy utrzymał się więc wynik 1:0.

W drugiej połowie przeciwnicy wyraźnie słabli. W 55. minucie w polu karnym Włókniarza padł Dudu, jednak prowadzący spotkanie sędzia Grzegorz Muskała uznał, że Brazylijczyk symulował i bez wahania wyciągnął żółtą kartkę dla naszego zawodnika. 5 minut później mieliśmy już remis. Po profesorsku zachował się Dawid Przybysz, który wjechał w pole karne i wyłożył piłkę Jarkowi Szymczakowi. Ten sytuację wykorzystał i byliśmy właściwie przekonani, że znów nie przegramy. W 75. minucie nasze przekonanie przesunęło się w kierunku wiary, albo nawet pewności, o tym, że z Moszczenicy wywieziemy komplet punktów. Akcja bramkowa wyglądała bliźniaczo do poprzedniej, jednak tym razem odbyła się z prawej strony, a do Szymczaka zagrywał Piotr Żerek. Jarek ponownie sytuację wykorzystał, a ustalony przez niego wynik 1:2 utrzymał się do końca meczu.

Z Moszczenicy przywozimy bardzo ważną wygraną i 3 punkty, a już za tydzień spotkanie u siebie z LUKS Gomunice. Musicie tam być!

Włókniarz Moszczenica - Szczerbiec Wolbórz 1:2 (1:0)
22' Rafał Jagodziński
                                          60', 75' Jarosław Szymczak


Szczerbiec:
Mateusz Starosta - Adrian Gliszczyński (Hubert Pirek), Mateusz Góralczyk (Michał Maciejek), Artur Link, Patryk Zaremba - Jarosław Szymczak, Hubert Link, Mateusz Kacperski (Dawid Serwa), Dawid Przybysz, Dudu - Piotr Żerek

image11011

Mocnym akcentem rozpoczęli rundę wiosenną sezonu 2018/2019 piłkarze pierwszej drużyny Szczerbca. Przy wybornej pogodzie w sobotnie popołudnie nasi zawodnicy zdecydowanie pokonali na własnym boisku drużynę LKS Mniszków 4:1 (1:0).

Kilkanaście stopni Celsiusza na plusie, bezchmurne niebo, sobota po południu. W takich okolicznościach przyszło piłkarzom Szczerbca rozgrywać spotkanie 14. kolejki piotrkowskiej Klasy Okręgowej. Do Wolborza zawitała drużyna LKS Mniszków. Miało to być spotkanie gospodarzy - zimujących na miejscu 4. z gośćmi z miejsca 11. Faworytami byli więc gospodarze, ale jak doskonale wiemy, nie zawsze faworyt równa się zwycięzca.

W wyjściowym składzie wolborzan, w stosunku do zestawienia z jesieni, mogliśmy zobaczyć dwie nowe twarze. To wracający do nas po kilku latach bramkarz Marcin Kaźmierczak oraz Brazylijczyk Eduardo Goncalves 'Dudu'. Nasi zawodnicy wyszli na mecz zmotywowani i pobudzeni. Chcieli pożreć rywala i udanie rozpocząć wiosnę. Spotkanie - podobnie jak mecz w Moszczenicy - poprowadzili sędziowie z WS Skierniewice.

Początek to wzajemne badanie gruntu przez obie strony. Już w 4. minucie postraszyli nas przeciwnicy, groźnie dośrodkowując z prawej strony. 7 minut później mieliśmy rzut wolny po faulu na Piotrku Żerku, ale z dośrodkowania Jarka Szymczaka nic nie wyniknęło. W 20. minucie bramkarz gości na rzut rożny sparował strzał Żerka, a po rzucie rożnym Dudu głową przeniósł piłkę ponad bramką. W 33. minucie po zagraniu Mateusza Góralczyka dobrze znalazł się Piotrek Żerek i choć wypracował sobie okazję, zakończył akcję niecelnym strzałem. W 40. minucie przeciwnicy mogli nas skarcić, jednak po rajdzie naszą prawą stroną zawodnik LKS Mniszków trafił w boczną siatkę. 5 minut później, kiedy wszyscy oczekiwali już na gwizdek sędziego kończący pierwszą połowę spotkania, padła bramka na 1:0. Zza pola karnego mocno huknął Łukasz Dróżdż, jednak trafił w poprzeczkę, na szczęście przytomnie za akcją podążył Jarek Szymczak i jego dobitka znalazła już drogę do siatki. Sędzie nie pozwolił już wznowić gry i na przerwę schodziliśmy z wynikiem 1:0.

Druga połowa miała być spokojniejsza - wszak mieliśmy już korzystny wynik, a przeciwnicy dotąd grali na tyle, na ile im pozwoliliśmy. I rzeczywiście zaczęło się dobrze. W 50. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego strzelał Łukasz Dróżdż, jednak na wysokości zadania stanął bramkarz gości. Była to jednak okazja, która nie oddaje całego przebiegu początkowej części drugiej połowy meczu. Goście ruszyli odważnie, a my wyraźnie stanęliśmy. W 53. minucie w bardzo groźnej sytuacji na rzut rożny sparował piłkę Marcin Kaźmierczak. Mniszkowanianie prowadzili grę, a my oczekiwaliśmy na przebudzenie. Nadeszło ono w 62. minucie. Wtedy to rzut wolny spoza pola karnego bezpośrednim strzałem na bramkę zamienił Mateusz Góralczyk (wideo z tej akcji można zobaczyć na naszym profilu facebook). Z wynikiem 2:0 było już lżej, a 10 minut później wprowadzony na boisko Michał Maciejek pokazał, że potrafi grać głową. Strzelił bramkę na 3:0, a na uznanie zasługuje również fakt, że dośrodkowanie "na nos" posłał mu z prawej strony boiska Eduardo Goncalves, czyli Dudu. Przy wyniku 3:0 niestety zaczęliśmy grać zbyt niefrasobliwie. W 80. minucie meczu we własnym polu karnym w piłkę nie trafił Patryk Śliwiński, a podyktowany rzut karny na bramkę dla LKS Mniszków zamienił Łukasz Biskup. 5 minut później raz jeszcze groźnie zaatakowali rywale, jednak i tym razem refleksem wykazał się Marcin Kaźmierczak, parując piłkę na rzut rożny. Tuż przed końcem spotkania światło gościom zgasił Piotr Żerek. Można śmiało powiedzieć, że była to akcja meczu - nasz napastnik zaliczył 45-metrowy rajd zakończony celnym strzałem, ogrywając przy tym trzech przeciwników. Czuciem gry wykazał się w tej sytuacji arbiter, puszczając na środku boiska korzyść, która przerodziła się w akcję bramkową. Taki materiał odtwarza się sędziom na szkoleniach, była to tzw. książkowa korzyść. Wynik 4:1 nie uległ już zmianie i nasi zawodnicy mogli się cieszyć nie tylko z wygranej, ale także z czterech strzelonych bramek. Cieszy solidna gra w bramce i obronie, a luka po transferowanym do Lechii Tomaszów Maz. Kamilu Kubiaku wydaje się być szczelnie wypełniona. Oby tak dalej!

A już za tydzień wyjazdowe derby w Moszczenicy z miejscowym Włókniarzem. Czekamy na potwierdzenie dorej formy!

Szczerbiec Wolbórz - LKS Mniszków 4:1 (1:0)
45' Jarosław Szymczak
62' Mateusz Góralczyk
72' Michał Maciejek
                                   81' Łukasz Biskup (karny)
90' Piotr Żerek

Szczerbiec:
Marcin Kaźmierczak - Adrian Gliszczyński, Artur Link, Mateusz Góralczyk, Patryk Zaremba (76' Patryk Śliwiński) - Eduardo Goncalves 'Dudu', Mateusz Kacperski (67' Dawid Serwa), Hubert Link (80' Hubert Pirek), Łukasz Dróżdż (70' Michał Maciejek) - Jarosław Szymczak, Piotr Żerek (90' Krystian Latocha).

image100

We wczorajsze (sobotnie) popołudnie swój pierwszy zimowy sparing rozegrali piłkarze pierwszego zespołu Szczerbca. Na sztucznej nawierzchni w Tomaszowie Mazowieckim 3:2 zwyciężył Skalnik Sulejów.

Mecz ze Skalnikiem był specyficzny. Pod nieobecność kilku zawodników z powodów osobistych, szansę gry dostało kilku juniorów. Trener będzie obserwował młodych zawodników i stopniowo przysposabiał ich do wchodzenia do pierwszej drużyny. Tutaj celem jest stworzenie mechanizmu płynnego wprowadzania juniorów do pierwszej drużyny. Jak na razie wydaje się, że idziemy w tej materii w dobrym kierunku. Tylko stopniowe ogrywanie się młodych chłopaków w seniorskiej piłce daje perspektywę na zbudowanie jakości ich gry w dorosłych drużynach i wejście w seniorskie rozgrywki na dobre, bez przysłowiowego "zderzenia ze ścianą". Tylko ciężka systematyczna praca może przynieść długofalowe efekty na tej płaszczyźnie. I do tego chcemy dążyć. Pożyjemy, zobaczymy.

Kolejnym aspektem jest wprowadzenie nowego ustawienia i testowanie piłkarzy na nowych pozycjach. Siłą rzeczy odbywa się to z różnym szczęściem, a docelowym efektem tych manewrów ma być poszerzenie wachlarza możliwości taktycznych w rozgrywkach mistrzowskich. Wynik sparingu jest sprawą marginalną - wartością dla trenera jest to, co zobaczył na boisku - materiał do analizy.

Na pewno odnotować możemy dwa ogromne plusy - obecność na ławce trenerskiej doskonale znanego w Wolborzu Dominika Grabowskiego, a na boisku nie mniej rozpoznawalnego Konrada Orzechowskiego. Dominik pracował będzie w klubie przede wszystkim z juniorami młodszymi, ale - uwzględniając wspomnianą ścisłą współpracę tej drużyny z pierwszym zespołem - nierzadko zobaczymy go też na treningach i meczach okręgówki. "Orzech" zaś rozpoczął treningi z zespołem i, jeśli wszystko ułoży się pomyślnie, wiosną będzie można zobaczyć go w biało-czerwonych barwach.

Skupiamy się więc na pracy, podkreślamy plusy, analizujemy i staramy się eliminować minusy. Za tydzień (w sobotę) kolejny mecz towarzyski, w Kleszczowie z tamtejszą Omegą.

W sparingu zagrali: Mateusz Starosta, Konrad Orzechowski, Mateusz Góralczyk, Michał Maciejek, Patryk Zaremba, Dawid Przybysz (bramka), Hubert Link, Krystian Swarbuła (bramka), Łukasz Dróżdż, Adrian Gliszczyński, Daniel Kobędza, Dawid Piwowarski, Marcin Adamczyk, Dawid Szymczyk

KONTAKT

Towarzystwo Sportowe Szczerbiec Wolbórz
ul. Sportowa 32
97-320 Wolbórz

NIP: 771-17-93-493
Nr rachunku bankowego: 41 8980 0009 2033 0044 3487 0002

Prezes: Adam Kołodziejczyk, tel. 531 400 293
Wiceprezes: Paweł Woźniak, tel. 781 544 065

E-mail: wolborz@ozpnpiotrkow.pl

NA SKRÓTY

Joomla Templates by Joomla51.com